Mój królik jest wybredny, jak przekonać go do nowych produktów?- przydatne sztuczki pomocne w rozszerzaniu diety!

2021-04-16
Mój królik jest wybredny, jak przekonać go do nowych produktów?- przydatne sztuczki pomocne w rozszerzaniu diety!

Wiem, że króliki bywają szalenie wybredne, artykuły o tym jak bogata w różne rodzaje ziół dieta pozytywnie wpływa na ich zdrowie może spędzić sen z powiek. Między zakupem tychże rodzajów a momentem kiedy trafią do brzucha naszych uszaków, tych super zdrowych nowości czasami znajduje się przepaść (tak, ta w której trafiają zasikane na dno kuwety lub są wysypywane z miski z uporem maniaka). Ja też to przerabiałam! Szczerze mówiąc wciąż jest kilka rodzajów do których moje uszaki jeszcze się nie przekonały ale obecnie mogę zliczyć je na palcach jednej ręki. Podawanie dobrze zbilansowanych mieszanek zyskało sens a ilość wyrzucanego jedzonka znacznie spadła. Jak to zrobiłam?! Poniżej przedstawiam jak przechytrzyłam moje dwa wybredne uszaki:

1.       1. Posypywanie rozdrobnionym granulatem – można tutaj użyć możdzieża lub młynka do kawy/przypraw – ja używam elektrycznego, mielę ulubione granulki na pył i posypuję nim mieszankę ziół. Dzięki temu utrudnione jest rozróżnienie i wybrzydzanie bo ziółka zyskały podobny zapach.

2.       2. Ciasteczka z dodatkiem banana – jeżeli wiem, że moje króliki zostawiają w misce konkretne rodzaje ziół, specjalnie kupuję je osobno i robię ciasteczka z dodatkiem rozgniecionego banana – u mnie takie ciastka (nawet ze znienawidzoną kocanką!) znikają w mgnieniu oka. Ale pamiętajcie, że banan jest dość tuczący więc nie przesadzajcie ;)

3.       3. Trzecia metoda jest nieco mniej skuteczna od dwóch poprzednich ale też mniej angażująca i czasami działa – zostawienie w paśniku tekstylnym tego co zostaje na dnie miski lub jest wyrzucane z paśnika (jeżeli jeszcze nie zostało zasikane oczywiście) i nie dokładanie innych przysmaków zanim przynajmniej większość nie zniknie.

4.       4. Ostatnia stosowana przeze mnie metoda to tworzenie własnej mieszanki z ulubionych ziółek (warto aby były w niej dodatki pachnące jak kwiaty/ziele rumianku/liść porzeczki itp i dodawanie do niej odrobiny ziół mniej chętnie jedzonych – porządne mieszanie i zostawienie w woreczku zip lub szczelnym pudełku na tydzień – zioła przejdą swoimi zapachami i dzięki temu są znacznie chętniej wcinane! Ta metoda sprawdziła się u mnie rezerwacyjnie gdy moje króliki postanowiły zrezygnować z siana – mieszałam je z ziołami, hibiskusem, liśćmi truskawki, kwiatem lawendy, mniszkiem i babką zostawiałam na kilka dni i podawałam do paśnika – aż miło była patrzeć jak znika wszystko!

 

Mam nadzieję, że moje metody na wybredne króliki pomogą również Wam!

Polecane

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel